Podium na ostatnich metrach!

fot. ACI

Karol Basz zalicza w ten weekend czwartą rundę mistrzostw Włoch GT, która tym razem rozgrywana jest na torze Mugello. Zawodnicy mają już za sobą pierwszy wyścig, w trakcie którego Polak wywalczył drugie miejsce po brawurowym ataku na ostatnim okrążeniu!

Weekend tradycyjnie już rozpoczął się od treningów, a załoga Antonelli Motorsport przyzwyczaiła nas już do szybkiej jazdy. Praca nad ustawieniami zaprocnetowała w kwalifikacjach, kiedy to zmiennik Polaka, Takashi Kasai, sięgnął po piąte pole startowe przed pierwszym wyścigiem. Kiedy Karol przejął Lamborghini Huracana Super Trofeo to tablica wyników praktycznie rozbłysnęła, czego efektem była druga pozycja startowa przed niedzielnymi zmaganiami.

Po starcie dzisiejszej rywalizacji Takashiemu udawało się utrzymać piąte miejsce w stawce. Gdy Karol przejął samochód udało mu się powrócić na tor na czwartej pozycji za sprawą bardzo sprawnej zmiany kierowców, a zaraz potem Polak rzucił się do walki o kolejne pozycje. Jeszcze przed neutralizacją udało mu się awansowac na podium, a po wznowieniu toczyła się ostra walka pomiędzy naszym zawodnikiem, a dwójką liderów. Na ostatecznie rozstrzygnięcia tego pojedynku musieliśmy jednak czekać do ostatniego okrążenia, kiedy to po brawurowym ataku w pierwszym zakręcie Baszowi udało wskoczyć się na drugie miejsce i nie oddać go aż do flagi w szachownice!

– Wyścig poszedł praktycznie idealnie po naszej myśli. Mieliśmy dobre tempo na całym dystansie, choć trochę zbyt długo dla nas na torze przebywał samochód bezpieczeństwa. W samej końcówce udało mi się jednak znaleźć lukę i przeskoczyć przed jednego z rywali czego efektem jest drugie miejsce! Było bardzo na styk i w trakcie tego manewru lekko uszkodziliśmy felgę, jednak ostatecznie wszystko dobrze się skończyło i mogliśmy się cieszyć smakiem szampana na podium! Jutro startujemy z drugiego pola, więc na pewno będziemy walczyć o wszystko! Trzymajcie kciuki! Dziękuję firmie Cronic, właścicielowi sklepu RallyShop.pl, jak i również Minardi oraz Europart, a także wszystkim fanom za niesłabnące wsparcie! – powiedział Basz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *